• Isabell

Zaskakująca wizyta - Weekend wśród kobiet

Updated: Aug 31, 2021

Życie w pojedynkę po raz pierwszy, stosunkowo daleko od domu, jest wyzwaniem nie tylko dla mnie. Szczególnie mojej mamie było na początku trudno z tym, że najmłodsze dziecko w rodzinie

ma wyprowadzić się z domu (przynajmniej na rok :D). Dlatego od początku planowała odwiedzić mnie

w Warszawie. Odczuwalny lockdown w związku z koronawirusem, działał mi na nerwy, dlatego jestem bardzo wdzięczna, że nie tylko moja mama, ale także mój chłopak poświęcili czas, aby pobyć ze mną

w Warszawie. Pod koniec lipca moja mama spontanicznie postanowiła odwiedzić mnie ponownie.

Przyjechała w czwartek 29 lipca i została do poniedziałku 2 sierpnia Zatrzymała się w hotelu około 30 minut od centrum miasta, w dzielnicy Mokotów, gdzie ja również nocowałam od piątku.

W dniu jej przyjazdu pojechałyśmy najpierw do hotelu, aby zostawić bagaże i trochę odpocząć. W końcu miała za sobą 8 godzin podróży, a ja 8 godzin pracy. Po godzinie wyruszyłyśmy na zwiedzanie okolic hotelu. Było stosunkowo cicho, w większości budynków wokół nas swoje siedziby miały firmy albo ambasady. Wieczorem atmosfera była spokojna. Po krótkim spacerze postanowiliśmy coś zjeść

w niewielkiej okolicznej restauracji, po czym sama udałam się w drogę powrotną do biura PNWM, ponieważ w piątek musiałam być pracy.

Na szczęście następnego dnia pozwolono mi skończyć pracę nieco wcześniej, więc późnym popołudniem spotkałam się z mamą w centrum handlowym. Najpierw wspólnie szukałyśmy dla mnie butów, ponieważ moje codzienne obuwie zaczynało się już zużywać. Następnie udałyśmy się na starówkę i spacerowałyśmy po tamtejszych uliczkach. Stare Miasto to chyba jedna z moich ulubionych atrakcji w Warszawie. Ze swoją sielską i ciepłą atmosferą, zawsze wywołuje we mnie uczucie radości i lekkości. Dzięki mojemu tandemowemu partnerowi byłam już w stanie wytłumaczyć mamie kilka drobiazgów na temat posągów i pomników. Po wielu godzinach rozglądania się i spacerowania, postanowiłyśmy zjeść obiad, ale nie byle gdzie. Wybrałyśmy małą restaurację

na Starym Mieście, która serwowała polską kuchnię tradycyjną.

W sobotę postanowiłyśmy pojechać do Pałacu Kultury i Nauki, żeby wjechać windą na górny balkon, bo choć mieszkam w Warszawie od prawie roku, to jakoś nigdy się na to nie zdobyłam.bo choć mieszkam w Warszawie od prawie roku, to jakoś nigdy się na to nie zdobyłam. Po kilku godzinach w kolejce, mogłyśmy cieszyć się widokiem Warszawy i zdecydowanie warto było na to czekać!

Kolejnym miejscem, które odwiedziłyśmy, było Centrum Pieniądza Narodowego Banku Polskiego. Tutaj mogłyśmy obejrzeć wspaniałą wystawę poświęconą pieniądzom i finansom. Wstęp jest bezpłatny, a wystawa, z jej interaktywnym

i kreatywnym designem, jest zdecydowanie warta zobaczenia.

Następnie pojechałyśmy nad Wisłę, gdzie przy zachodzącym słońcu spacerowałyśmy chwilę wzdłuż rzeki. Kiedy zgłodniałyśmy, postanowiłyśmy udać się do jednej z restauracji na łodzi. Atmosfera była luźna i bardzo przyjemna, co prawdopodobnie w dużej mierze wynikało z faktu, że był to bardziej bar niż restauracja. Rozkoszowałyśmy się więc pięknym wieczorem, po czym wróciłyśmy do hotelu.

W niedzielę 1 sierpnia, czyli w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego (jeśli nie znacie tej części polskiej historii, zajrzyjcie tutaj), nie miałyśmy wielkich planów.

Najpierw pojechałyśmy na Saską Kępę, gdzie pokazałam mamie ulicę Francuską i pobliski park. Po zjedzeniu lodów przedostałyśmy

się przez jeden z mostów na drugi brzeg Wisły. Niestety pogoda

nie była już dla nas łaskawa i wybrałyśmy się do planetarium, aby uciec przed deszczem. Znajduje się tam interaktywna wystawa

o wszechświecie. Prawie wszystkie monitory posiadają funkcję tłumaczenia, dzięki czemu można je czytać również w języku angielskim. Planetarium należy

do warszawskiego Centrum Nauki Kopernik, którego nie udało nam się odwiedzić w niedzielę, ale jest

na mojej liście rzeczy do zrobienia! J

Tego wieczoru dosyć wcześnie wróciłyśmy do hotelu. W związku z Dniem Pamięci, na ulicach szybko zrobiło się tłoczno. W tym dniu pamięć o ofiarach Powstania Warszawskiego uczczona jest ogólnonarodową minutą ciszy o godzinie 17:00, a także biciem dzwonów i wyciem syren Obrony Cywilnej.

Następnego dnia mama pojechała do domu.

Dla mnie był to nie tylko kolejny urozmaicony weekend, ale też bardzo miły czas, który sprawił,

że poczułam się trochę jak na wakacjach.

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Wam kilka ciekawych miejsc w Warszawie. Jeśli chcecie poznać więcej moich ulubionych miejsc, zajrzyjcie tutaj!